Nawigacja

Partnerzy serwisu

Artykuły

Reklama

Nasze ulubione przyprawy

    

Zupa serowa nie jest skomplikowana

Ser to jeden z tych produktów spożywczych, który pasuje dosłownie do wszystkiego. No – mówimy to oczywiście z dużym przymrużeniem oka, wszak do gołąbków, czy bigosu nikt o zdrowych zmysłach żółtego sera nie dodaje. Ale na pewno warto pokreślić tutaj fakt, iż jest to produkt chętnie przez nas kupowany. Pasuje jako dodatek do pieczonych mięs – o ile takowe umie się przyrządzić – to także genialny produkt na kanapki, do sałatek i masy innych potraw. Nasza kuchnia ser nie tylko toleruje, ale wręcz pożąda. W spisie ulubionych potraw pojawia się coraz więcej takich kulinarnych tworów, które wymagają wręcz odrobiny sera. Coraz częściej w nasze menu wchodzi zupa serowa. Z pozoru przyrządzić jest takową trudno, w rzeczywistości jednak nie jest to takie straszne, jak sama nazwa wskazuje. Najważniejsze, by nie popełnić błędu odnośnie doboru sera. Gotowanie zupy powinniśmy zacząć od wrzucenia mięsa do garnka. Tutaj najlepsza będzie wołowinka pokrojona na drobno. Gotować takowa powinniśmy na małym ogniu, dodać na początku należy kostki rosołowe – ilość stosowną do ilości gotowanej zupy. Wielu popełnia błąd i podczas gotowanie zbiera tak zwane burzyny. Z tym można się wstrzymać, same burzyny to nic innego jak gotujące się białko (pochodzące z mięsa), a samo w sobie białko jest przecież wskazane jeśli mówić o wartościach odżywczych. Później te brzydko wyglądające białko ładnie się rozpływa w zupie i nie ma z tym problemów.

Gotowanie Do gotującego się mięsa powinniśmy wrzucić też spora ilość warzyw. Oczywiście będziemy zachęcali do kupowania takich jarzyn, które pochodzą od polskich rolników – wtedy można poczuć smak prawdziwej marchwi i pietruszki. Najlepiej smakują duże kawałki, a nie siekane na drobno warzywa. Kiedy już to wszystko się nam odpowiednio długo pogotuje, to możemy zacząć myśleć o dodaniu przypraw. Kilka ziaren ziela angielskiego, ze dwa liście laurowe. Świetna przyprawa do tej zupy jest też kolendra. Nie trzeba jej dodawać dużo, kilkanaście ziaren nadaje fajnego posmaku zupie, co ciekawe – kolendra po ugotowaniu napęcznieje i opadnie na dno garnka, także do naszych talerzy specjalnie trafiać nie będzie. Polecamy tez dodanie suszonej bazylii i to nie tuż przed zakończeniem prac kuchennych, ale w trakcje gotowania. Zupa musi przejść odrobiną bazyliowego smaku. No i teraz przychodzi czas na ser. I tutaj cała zagadka. Nie chodzi wcale o ser żółty. Ten pod wpływem temperatury bowiem nie rozpływa się w wywarze, ale topi się i osiada na dnia garnka. Przypala się i... i jest po zupie. Odpowiednim serem do zupy serowej jest ser topiony. Najlepiej śmietankowy, można także zamiennie stosować serek topiony ze szczypiorem. W zależności od ilosci zupy, jaką gotujemy powinniśmy dodać od dwóch, do czterech kostek serka topionego. Uwaga: nie wrzuca się wszystkiego naraz, ale stopniowo. W ten sposób serki idealnie topią się w wywarze i rozpływają dając piękny, serowy smak.

Tagi: zupa, mięso, wywar

Mapa strony