czyli jak umilić sobie posiłki
O daniach wigilijnych już wspominaliśmy nie jeden raz na łamach naszego portalu. Nie możemy się jednak powstrzymać, by po raz koleiny powrócić do tego wyjątkowego dnia. To wszak nie tylko święto Narodzenia Pańskiego, ale i święto gotowania. Już na kilka dni przed Wigilia zaczynamy kręcić się po kuchni. Zaczyna się od przygotowań i zakupów, nabywamy wszystkie artykuły, które będą nam niezbędne do gotowania. Na dwa dni przed świętami wchodzimy do kuchni, by przyrządzić takie potrawy, które będą nie tylko smaczne, ale i które będą nawiązywały do wielkich tradycji kulinarnych naszego kraju i regionu. Z tym ostatnim trzeba pamiętać, że nie wszyscy w Polsce jedzą pierogi z grzybami i nie wszyscy smakują barszczu z uszkami. Na Podlasiu dla przykładu na stole wigilijnym pojawi się barszcz grzybowy.
Żeby przygotować takie danie nie trzeba być „orłem” w kuchni, wystarczy podejść do tego na poważnie – to zupa prawie jak każda inna. Najistotniejszym elementem są tutaj grzyby. Te warto pomoczyć nawet dzień przed gotowaniem, bo raczej na świeże nie ma co liczyć o tej porze roku. Jakie jeszcze produkty będą nam potrzebne? Poza grzybami musimy mieć pod ręką duża cebulę, olej, sól, pieprz, włoszczyznę i dwie kostki bulionu.
Samo gotowanie zaczynamy od zagotowania wody, wrzućmy do niej włoszczyznę pokrojoną w dość duże kawałki, do tego pokruszmy kostko rosołowe. Cebule podsmażamy na patelni i dopiero taką zarumieniona wrzucamy do barszczu. Kiedy wszystko się nam podgotuje, to wrzucamy grzyby, tak barszcz powinien się gotować około 35 minut na małym ogniu. Pod koniec doprawmy barszcz solą i pieprzem drobno zmielonym. Dodatkowo możemy do talerza wsypać nieco poszatkowanej naci pietruszki i dopiero potem nalać do talerza barszczu.
Zdecydowanie więcej pracy i energii będziemy musieli włożyć w potrawę o nazwie Podlaskie Wareniki. To danie przypomina klasyczne pierogi, choć różni się nadzieniem. Do przyrządzenia tej potrawy potrzebujemy: pól kilograma kiszonej kapusty, garść suszonych grzybów, dwie cebule, odrobinę oleju, przyprawy (sól, pieprz, Maggi) i mąkę na ciasto pierogowe. Samo ciasto niczym się nie różni od klasycznego (pierogowego), inne jest jednak nadzienie.
Jak więc zrobić nadzienie? Podsmażyć cebulę a po tym dodać ją do kiszonej kapusty i grzybów. Taką wymieszaną konsystencję zemleć w za pomocą robota kuchennego (lub maszynki do mięsa). W wyniku zmielenia otrzymamy nadzienie. Cała reszta już jest prosta – nadzienie przyprawiamy, po czym faszerujemy pierogi i gotujemy.
Kiedy wspominamy podlaskie potrawy, musimy też napomknąć chociażby słówek o racuchach wigilijnych i kutii kresowej. Do dania, które bardzo często pojawiają się na świątecznym stole w tamtej części Polski. Jako podstawowy trunek uważa się kompot z łodyg malin, ale od tego coraz częściej się na Podlasiu odchodzi. Teram mamy soku w hipermarketach i Coca Colę, a szkoda – bo wspomniany kompot cechuje się niepowtarzalnym smakiem.