czyli jak umilić sobie posiłki
Gotowanie to trudna sztuka. Są tacy, którzy mają problemy nawet z zagotowaniem wody na herbatę – przynajmniej tak się mówi. Jak jest w rzeczywistości? Aż tak strasznie to chyba nie jest. Bo co to za sztuka zagotować wodę w czajniku? Chyba żadna, szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy to mamy do dyspozycji czajniki elektryczne, które po zagotowaniu się wody wyłączają się. W ten sposób nie można żadnego czajnika i garnka spalić na kuchni gazowej, tudzież elektrycznej. Wiąże się to zarówno z wygodą, jak i samym bezpieczeństwem.
Naturalnie gotowanie jest już bardziej skomplikowaną sprawą. Wymaga od nas bowiem dużo bardziej profesjonalnego podejścia. Nikt tu nie mówi o kursach kucharstwa, ale na pewno z dnia na dzień nikt ot tak sobie nie uczy się gotować. To niekiedy wymaga nawet kilku lat praktyk i kulinarnych eksperymentów. Dlatego też, jeśli mamy tylko okazję, to powinniśmy robić wszystko, by nasze dzieci towarzyszyły nam w kuchni. Niech się uczą, by w dorosłym życiu dawały sobie radę z potrawami. Samo jedzenie na mieście nie zawsze popłaca – raz, że jest to stosunkowo droga przyjemność, z dwa – pizze, fast foody i inne paskudztwa nie są dobre dla naszego zdrowia fizycznego.
Jak gotować przy naszych dzieciach i jak je zarażać pracami w kuchni? Sposobów jest wiele. Na pewno małe dzieci chętnie wszystko kroją. Nie chodzi tutaj o obieranie ziemniaków, ale na pewno szatkowanie marchwi, pietruszki, selera i innych warzyw daje dzieciom wiele radości. Tak samo jest w przypadku przygotowywania warzyw do surówki i sałatki. Nasze pociechy sama możliwość pracy nożem uważają za zaszczyt, przecież zawsze noże przed maluchami się chowa z obawy i skaleczenia. Kiedy więc okażemy zaufanie, to dzieci odpłaca nam tym tym samym – czyli starannością w kuchennych pracach. Od krojenia warzyw zazwyczaj się zaczyna, za tym idzie zainteresowanie przyprawami, itp. dzieci skrzętnie podglądają, co doświadczeni kucharze wrzucają do garnka, jakich używają ziół, by nadać danej potrawie niezapomnianego smaku i aromatu.
Oczywiście nie można w tym miejscu zapomnieć i o dawani szans dziecku na samo gotowanie. Nie rzucajmy naszych maluchów od razu na głębokie wody, bo to może zniechęcić. Dobór ziół i przypraw, takich jak bazylia, oregano, gałka muszkatołowa, majeranek, liść laurowy, cynamon, imbir, czy też estragon nie zawsze jest łatwą sprawą. W tej materii zdarza się pomylić i doświadczonym kuchcikom, dla których kuchnia i kulinaria nie mają tajemnic.
Jeśli nasze dzieci będą zaczynały od prostych zadań, takich jak usmażenie jajka sadzonego, lub też jajecznicy z cebulką i boczkiem. Warto też będzie nauczyć dzieci gotowania ziemniaków, robienia mizerii i innych podobnych, stosunkowo prostych zadań kuchennych. Jeśli z tym sobie nasze pociechy poradzą, to będziemy mogli zacząć drugi etap. Wtedy przyjdzie czas na pierwsze zupy. Może na bigosy i inne bardziej skomplikowane potrawy. Na pewno dzieci dadzą sobie radę, a przy tym będą chłonęły wiedzę jakże niezbędną w dorosłym życiu.