Czyli to co najlepsze
W Polsce na hasło: cappuccino, każdy wie o co chodzi i w żadnym wypadku ta kawa nie kojarzy się z restauracją i ekskluzywnie podaną kawą. Nie wiadomo, dlaczego ta sama nazwa, zresztą zapożyczona, jaką jest cappuccino zupełnie co innego reprezentuje na przykład we Włoszech, podobnie w Anglii a zupełnie co innego w Polsce. U nas, żeby wypić kawę cappuccino, należy kupić dość spore opakowanie z napisem cappuccino, po zagotowaniu się wody, zalać około siedmiu do dziesięciu nawet łyżeczek tego magicznego specyfiku. Smakuje jak mleko z odrobiną kawy inki, do dziś nie wiadomo, kto tak bezcześcił tę nazwę. Może chcieliśmy mieć swoją kawę, tylko trochę nam nie wyszło, a nazwę pożyczyliśmy, by się dobrze kojarzyło? Cappuccino można dostać w różnych smakach: waniliowym, czekoladowym, orzechowym, są też kawy z magnezem, albo bezsmakowe - klasyczne. Wiele kobiet Erewanie pija te kawę, niezupełnie traktując ja jak kawę, dla smaku chyba, bo dziesięć łyżeczek może wytrącić dla nas jakiś aromat.
Cappuccino to najpopularniejsza kawa od wielu lat. Parzona w specjalnym ekspresie tylko do cappuccino ma bardo charakterystyczny smak i aromat. Składa się z dwóch miarek espresso - czarnej esencji z ekspresu, oraz specjalnie spienionego, w osiemdziesięciu stopniach mleka. Ważne jest, by mleko wlewać do kawy, a nie odwrotnie, niektóre restauracje, które za nic mają tradycję, lub po prostu się nie znają, robią cappuccino z połączenia espresso i mleka, niekoniecznie w takiej proporcji jak być powinno i nie w takiej kolejności nalewania. To bardzo ważne, by dana kawa smakowała tak jak trzeba, jak jest zapisane w jej tradycji, ale prawdziwi smakosze cappuccino wiedzą, że ile razy w różnych miejscach zamawiali swą ulubioną kawę - a każdym razem inaczej smakowała. Oczywiste jest, że nie każda restauracja ma taki sam ekspres, albo kawa, którą mieli ma nieco inny aromat, ale cała sztuka polega na tym, by dobre ją przyrządzić, i choć będzie miała inny smak - nadal będzie pyszna.