Nawigacja

Partnerzy serwisu

Artykuły

Reklama

Warto odwiedzić

    

Fasolowa – zapomniany smak

Są takie dania, które ceniliśmy kiedyś, ale w dzisiejszych czasach można je uznać za zapomniane. Nektrie to potrawy, które mimo wszystko znać warto i do których warto wracać. Jedną z takich jest zupa fasolowa. Gotowali ją nasi rodzice, a my dziś wolimy zdecydowanie inne przysmaki – głównie dlatego, że gotować się nam nie chce, a producenci zupek w proszku swój asortyment opierają na wszelkiego rodzaju rosołach, pieczarkowych, grochowych i borowikowych. Dla zup fasolowych jest coraz mniej miejsca. Szkoda, bo to zupa idealna na zimne pory roku, bo fasola ma już to do siebie, że rozgrzewa. To ważna informacja zwłaszcza dla tych, którzy hołdują posiłkom rozgrzewającym, które zimą są nie tylko smaczne, ale i nastrajające optymistycznym ciepłem. Co potrzebujemy, by ugotować dobra fasolową? Paczka czerwonej fasoli (może być nawet opakowanie półkilogramowe), warzywa – a tutaj marchew, pietruszkę i por, cztery do pięciu ziemniaków, przyprawy (tutaj odrobina pieprzy, liść laurowy, majeranek, szczypta estragonu), oraz mięso - golonka, kość wieprzowa, schab lub udziec z kurczaka.

Praca i zawody Przed gotowaniem pamiętajmy, by fasolę zamoczyć na noc w wodzie. Ta bowiem ma stosunkowo twardą skórkę i wrzucanie fasoli od razu do garnka jest złym pomysłem. Ta bowiem na pewno nie bezie nam smakowała, trudna będzie do przetrawiania. Samo namaczanie sprawia, że łupiny fasoli stają się miękkie i przyjemne w jedzeniu. Samo gotowanie rozpoczynamy od wrzucenia mięsa i kostek rosołowych do wody, kiedy to wszystko się zagotuje, to zmniejszamy ognień pod garnkiem i dodajemy warzywa. Marchwi i pietruszki nie musimy kroić na drobno, możemy pozostawić te warzywa w większych częściach, to nie przeszkadza, a samo jedzenie będzie napawało nas warzywną rozkoszą. Dodajemy tez ziemniaki pokrojone w drobną kostkę i samą fasolę. Wszystko gotujemy na małym ogniu. W finałowej części pamiętajmy, by zupę przyprawić. Powinniśmy zupę wzbogacić o zasmażkę, czyli cztery łyżki mąki z odrobiną wody i tłuszczu usmażone na patelni. To dodajemy do zupy nadając jej charakterystycznego posmaku.

Dodatkowo do fasolowej możemy wrzucić podsmażone kostki boczku, ale to już kwestia uznania, na pewno taka wersja sprawi, że potrawa będzie dość tłustawa. Samą zupę fasolową można jeść w takiej postaci, jaką mamy w garnku, z chlebem lub grzankami. Oczywiście to kwestia naszych potrzeb i zamiłowań kulinarnych. Niewątpliwie to potrawa, która urozmaica nasze menu i nasza kuchnię. Przy tym strawa pożywna i mająca bardzo dobry wpływ na nasze samopoczucie. Pamiętajmy, by warzywa kupować nie w sklepach wielkopowierzchniowych, ale bezpośrednio od rolników. Takie jarzyny smakują o wiele lepiej. Te hipermarketowe produkty to najczęściej warzywa sztucznie nawożone, ich wzrost przyspieszany był związkami chemicznymi, które niestety zabijają nie tylko aromat, ale i smak warzyw. Nas rolnicy natomiast wciąż hołdują klasycznym zasadom uprawy roli. Wiele tu ma do powiedzenia samo zacofanie polskiej wsi, ale za to warzywa smakują tak, jak należy. A na tym zyskuje nasza kuchnia i nasze potrawy.

Tagi: zupa, fasola, kuchnia

Mapa strony