czyli jak umilić sobie posiłki
Pisaliśmy już o wielu rozmaitych przepisach na smaczny obiad. Wszystkie te potrawy były nam znane, niektóre z nich to dla ans zagadka, choć z pewnością wiemy już o nich więcej i korci nas, by wreszcie je po raz pierwszy ugotować. Tym razem skupimy się jednak na świecie herbat. Jest on szalenie bogaty, a niestety nasza kuchnia chyba herbat nie docenia. Niewielu z nas decyduje się na herbaciane eksperymenty, a szkoda. To wszak świetny dodatek do wielu dań. Może nam herbata zamiast kawy umilić poranek, może być świetnym napojem podawany do obiadu, może być towarzyszem podczas filmowego seansu przed ekranem domowego telewizora.
Nasza kuchnia jest zazwyczaj szczęśliwym posiadaczem herbat tradycyjnych, czarnych liściastych, ewentualnie herbat aromatyzowanych. Pamiętajmy jednak, że możliwości mamy zdecydowanie większe. Jest bowiem wiele gatunków, które smakują wyśmienicie. To wszelkiego rodzaju herbaty z niska zawartością kofeiny – herbaty białe, zielone i oolonga.
Radzimy zwrócić na herbaty azjatyckie, chińską imbirową i żeńszeniową. To herbatki bardzo lekkie, na pewno ich picie w dużych ilościach nie dość, że nie pobudza, to jeszcze działa wręcz kojąco uspokajająco. To herbaty zaliczane do grupy herbat białych. Warto w tym miejscu podkreślić, że obie herbaty to sprawdzone afrodyzjaki. Sam w sobie imbir rozgrzewa (naturalne właściwości imbiru cenionego w kuchni azjatyckiej, podawany jest także do sushi). Przy tym imbirowa herbata walczy skutecznie z dolegliwościami trawiennymi i poprawia apetyt. Żeń szeń z kolei uspokaja, działa kojąco na nasz organizm, pozwala usnąć. Za ciekawostkę można uznać też fakt, że niekiedy żeń szeń leczy łóżkową niemoc!
Z Czarnego Lądu polecamy ze swjej strony herbatę o nazwie „rooibos”. To podobna do żeń szenia roślina, z której napar bardzo smakiem klasyczną herbatę przypomina. Tyle że w tym wypadku nie można mówić o garbnikach – naturalnym składniku klasycznej herbat. Garbniki jednak pobudzają sprawiając, że od herbaty się uzależniamy. W przypadku rooibos takich problemów nie ma. Tę białą herbatę możemy pić zarówno do obiadu, uświetni nam wszystkie domowe potrawy. Możemy ic ja i przed snem, rooibos odpręża, uspokaja, niekiedy nawet pomaga zasnąć tym, którzy mają z tym problemy.
Nasza kuchnia nie powinna się też zamykać na smaki a Ameryki Południowej. Tam także mamy do wyboru przynajmniej kilka gatunków herbat. Jedne będą nam bardziej smakowały, inne mniej. Niektórych używa się też jako przyprawy do potraw, inne się parzy i pije napar. Wszystko zależy od naszych kulinarnych upodobań. Jedno jest pewne – zwrócić uwagę musimy na yerba mate i lapacho. Ta pierwsza herbata powstaje na skutek hodowli rośliny mate, z której liści robi się herbatę. Ta druga natomiast to czerwona kora drzewa tabuio.
Tą pierwszą herbatę – yerba mate poleca się zwłaszcza takim osobom, które mają zbyt duży apetyt. Zapewne dlatego jest polecana przez dietetyków, świetnie sprawuje się podczas kuracji dietetycznych. Lapacho z kolei jest herbata pobudzająca system odpornościowy u człowieka. W czasopismach naukowych kilka lat temu dość głośno było o samej korze tabuido, okazuje się bowiem, że potrafi ona hamować rozwój chorób nowotworowych. Picie więc tej herbaty na pewno nam nie zaszkodzi. Warto, by nasza kuchnia mogla się pochwalić posiadaniem takich herbat.